wt - czw: 10:00-18:00 | pt - sb: 11:00-19:00 | 881 400 809
wt - czw: 10:00-18:00 | pt - sb: 11:00-19:00 | 881 400 809

Wśród wysiedlonych i pozbawionych zabudowy bieszczadzkich miejscowości, do najpiękniejszych miejsc należy dolina dawnej wsi Caryńskie. Jesienią 2024 roku została udostępniona turystom ścieżka przyrodniczo-historyczna „Caryńskie”, która powstała z inicjatywy Bieszczadzkiego Parku Narodowego przy współpracy z Gminą i Nadleśnictwem Lutowska. Trasa rozpoczyna się przy parkingu leśny przy szlaku prowadzącym na Dwernik-Kamień. Wśród najważniejszych punktów wymienić należy m.in. Przełęcz Nasiczniańską, miejsce po cerkwi w Caryńskiem oraz kaskady na potoku Caryńczyk.

Caryńskie w 1921 roku

W świetle pierwszego spisu powszechnego przeprowadzonego w odrodzonej Polsce w 1921 roku, w Caryńskim mieszkały 402 osoby. Zdecydowania większość mieszkańców była wyznania greckokatolickiego. Ponadto we wsi mieszkało wówczas 21 Żydów. Dane spisowe informują, że 20 osób podało narodowość polską. W Caryńskiem znajdowała się drewniana cerkiew parafialna pw. św. Wielkiego Męczennika Dymitra, wzniesiona w latach 70. XVIII wieku.

W tym czasie majątek w Caryńskiem należał do Felicji z Dzieduszyckich Serwatowskiej (1888-1981), która odziedziczyła go po ojcu – Teodorze Serwatowskim (1837–1918), ziemianinie, hodowcy koni arabskich i członku austriackiej Rady Państwa. Brat Felicji – Władysław otrzymał w spadku  leśny majątek Berehy Górne i Nasiczne.

Majątek Caryńskie

Bieszczadzkie dobra Felicji Dieduszyckiej obejmowały głównie lasy oraz połoniny – w sumie około 700 ha ziemi. Bieszczadzki majątek z pewnością nie znajdował się w centrum zainteresowań Felicji Dzieduszyckiej – posiadała także dobra Korczmin koło Uhnowa oraz Rajtarowice pod Samborem. W sporządzonym w drugiej połowie lat 30. XX wieku opisie jej dóbr wspomniano, że drzewostan bukowy w Caryńskiem poniósł poważne starty podczas mroźnej zimy na przełomie 1928 i 1929 roku.

Mężem Felicji był Jerzy Dzieduszycki (1885-1922) – prawnik, kolekcjoner i bibliofil, który po odzyskaniu przez Polskę niepodległości podjął pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W kręgu jego bliskich znajomych byli m.in. Jacek Malczewski i Władysław Reymont. Dzieduszyccy mieli trójkę dzieci:  Franciszka (1913-1926), Marię Magdalenę (1916-1999) oraz Urszulę (ur. 1919). Jerzy Dzieduszycki zmarł w wieku zaledwie 37 lat, ale jego żona już wcześniej samodzielnie i to z powodzeniem zarządzała odziedziczonym po ojcu majątkiem. Dobrowolnie podjęła decyzję o częściowej parcelacji majątku w Korczminie, a na części gruntów postanowiła utworzyć polską kolonię.

Właściciel Berehów Górnych i Nasicznego

Władysław Józef Serwatowski (1873-1940), jak wielu ziemian, odebrał staranne wykształcenie. Studiował prawo oraz nauki rolnicze we Lwowie i Wiedniu. Już we wczesnej młodości nabierał doświadczenia w zarządzaniu majątkami ziemskimi należącymi do jego ojca. Z czasem  rozpoczął również karierę polityczną i w latach 1911–1918 pełnił mandat posła do austriackiego parlamentu. Po rozpadzie Austro-Węgier znalazł się w składzie Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie, a następnie brał udział w Walkach o Lwów. Nie wziął udziału w wyborach do Sejmu I kadencji uzasadniając to przekonaniem, że w parlamencie powinni znaleźć się ludzi młodsi od niego. W 1921 roku został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Polonia Restituta. Wśród licznych podejmowanych przez Serwatowskiego inicjatyw warto wspomnieć o Polsko-Amerykańskim Syndykacie Kolonizacyjnym  w Peru. Przedsięwzięcie, którego był założycielem wraz z innymi ziemianami spaliło jednak na panewce. Serwatowski pozostawał właścicielem dóbr Berehy Górne oraz Nasiczne przez cały okres międzywojenny. Na stałe mieszkał we Lwowie i raczej rzadko odwiedzał swoje górskie majątki. Jednakże w 1935 roku doprowadził do powstania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie „Bieszczady”, która powołana została do prowadzenia eksploatacji lasów w wymienionych wyżej dobrach. W kwietniu 1940 roku został aresztowany przez NKWD i zamordowany. Jego nazwisko znajduje się na tzw. Ukraińskiej Liście Katyńskiej. Żonę Władysława Serwatowskiego wywieziono do Kazachstanu, gdzie zmarła.

Koniec świata ziemian

W kwietniu 1940 roku Felicja z Serwatowskich Dzieduszycka, podobnie jak jej bratowa, została razem z najmłodszą córką wywieziona do Kazachstanu. Kobiety zdołały jednak opuścić ZSRR razem z armią generała Andersa. Następnie przez Persję i Irak dotarły do Palestyny, skąd w 1947 roku wyjechały do Anglii. Ostatnia właścicielka majątku w Caryńskiem zmarła w 1981 roku w Londynie.

Łukasz Bajda

To keep connected with us please login with your personal info.

New membership are not allowed.

Enter your personal details and start journey with us.

Bieszczady nie zaczynają się na mapie, tylko w sposobie patrzenia. To kraina, w której cisza ma swoją melodię, a praca zostawia ślad w krajobrazie. U nas poznasz sens miejsc, zanim ruszysz w drogę.